środa, 29 października 2014

Mroku część następna

To jest dość stary rysunek ale pamiętam jak bardzo się nad nim namęczyłam, to postanowiłam go wrzucić. Jest zrobiony tuszem (stalówką) a pod koniec nieco pokolorowany jego wydruk. Teraz widzę że trochę zmarnowałam, nie cieniując ani nic... No ale zawsze można poprawić, tudzież narysować nowe lepsze :)
(oczywiście nie skończone)



Kamyczkowa lalka

Były dwie. I są dwie. Jedna w piórkach, druga z kamyczkami.
Ich niech zostaną kamyczkowymi.

Nie mam jednej zdjęcia jeszcze, a że późna pora, wolę nie psuć kolorów sztucznym światłem.
Mimo wszystko, uważam, że ta w piórkach jest gorsza :D

Zrobiłam je także na zajęciach plastycznych w wakacje, po poniższym ekhm poście :D

Słyszałam od paru osób,  że jest to mój autoportret :) Nie wiem, co o tym sądzić, wzorowałam się na zdjęciach jednej dziewczyny w stylu shiro- nuri.
Wyszło nieco inaczej, ale czy gorzej.. Pojęcia nie mam :D
Rysunek ołówkiem i kredkami.


Lepiej pomińmy ... (tytuł)

Zwykły wypływać wszelkie brudy, mroki i czernie ze mnie gdy rysuję, więc musiało wypłynąć i to :D
Wzorowałam się na zdjęciu wokalisty HIM, było takie rozmazane dość i niewyraźne...
Średnio sobie radzę z samym ołówkiem, a sama praca była prawie na początku mojego powrotu do rysowania, więc technicznie może być cienko :D

Zrobiłam go w wakacje na zajęciach plastycznych ( bezwstydna jestem :D)





Witajcie na moim blogu!

W sumie, to kolejnej z części wszystkiego , co mam zamiar publikować.

Ten adres zarezerwowałam na taką poboczną rzecz którą robię- rysowanie.

A blog będzie robić za taki spis wszystkiego co zrobiłam, nie wiem właściwie w jakim celu. Jak ktoś będzie wchodził, oglądał, będzie mu się podobało, to fajnie, jak nie to trudno.

.....

<..... może to też dlatego że lubię porządkować? ....>


Ten sposób sprawdził się w przypadku grafiki 3D, mobilizuje mnie w jakiś sposób, daje większą satysfakcję i sprawia, że to co robię, dla mnie przynajmniej, staje się bardziej przejrzyste.

Jakiś czas temu w ogóle nie myślałabym nad tym, by coś publikować z tej dziedziny, była ona jakby moim kompleksem, czymś co lubię ale jednocześnie chciałoby się samo wymazać, żeby nie było, że kiedykolwiek coś tak karykaturalnego istniało...


A teraz, może ja się zmieniłam, może sposób w jaki rysuję się zmienił, może jedno i drugie...


Mimo wszystko powrzucam sobie tu rzeczy, które zrobiłam na bieżąco, wymieszam razem z tymi starymi i coś z tego będzie <chyba :D>